MODELARSTWO REDUKCYJNE - POJAZDY 1:35 - LOTNICTWO 1:48 - FIGURKI 1:16 - WARSZTAT - GALERIE - HISTORIA - BLOG


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tamiya. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tamiya. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 października 2010

Quad Gun Tractor Tamiya 1/35 cz. II

Witam po dłuższej przerwie "technicznej". Quad dostał podkład - Surfacer 1200. Położyłem następnie Vallejo dark green i postanowiłem wypróbować patent z lakierem do włosów.









Teraz kolej na kolor piaskowy i w ruch pójdzie szczoteczka do zębów. Przeprowadziłem próbę, wygląda zachęcająco:



A obok, po cichu wykluwa się M13/40:

wtorek, 6 lipca 2010

Quad Gun Tractor Tamiya 1/35 cz. I



Od dłuższego czasu chodził za mną pomysł wykonania serii pojazdów z walk w Afryce Północnej. Jeden rozgrzebałem jakiś czas temu. Model ma swoje lata i nie jest wolny od uproszczeń, ale składa się na razie bardzo ładnie. Data na wypraskach: 1974.





piątek, 2 lipca 2010

Churchill MK. VII Tamiya 1/35 - galeria

Model ukończony. Na sam koniec domalowałem jeszcze rdzawe zacieki i przykurzyłem dolne partie pojazdu pigmentem, który utrwaliłem benzyną lakową.




























niedziela, 20 czerwca 2010

poniedziałek, 14 czerwca 2010

Churchill Mk. VII Tamiya 1/35



Brytyjski czołg piechoty. Prace na ukończeniu. Model składa się koncertowo. Ze względu na niewielką ilość części i dobre ich spasowanie, śmiało można go nazwać relaksacyjnym. Nie wnikałem specjalnie w zgodność szczegółów z oryginałem, skupiłem się na estetyce wykonania.



"Zardzawianie" wydechów:

I do lakierni:



Całą operację, sklejenie i pomalowanie, wykonałem w rekordowym jak dla mnie czasie: zajęło mi to tydzień.
Postanowiłem gumowym fartuchom nadać lekko zużyty wygląd. Trochę je postrzępiłem (żywopłoty Villers-Bocage dały się we znaki) i przetarłem wszystkie krawędzie "suchym pędzlem" (kolor stali):



W zasadzie jedyna przeróbka, jakiej dokonałem, to wymiana zestawowej, plastikowej liny holowniczej na miedzianą linkę 0,75 mm:, 


Użyłem słynnego Sidoluxu jako lakieru błyszczącego pod kalkomanie i wash. Wielu modelarzy chwali ten specyfik. Ja mam mieszane uczucia. Długi czas schnięcia i wash z brązu Van Dycka na benzynie lakowej, który z powodzeniem stosowałem wcześniej, nie zachowywał się tak jak powinien; nie wlewał się w zakamarki, brzydko się rozprowadzał:



Przedostatni etap - matowy lakier: